Empatia jest jednym z filarów porozumienie z drugim człowiekiem. Bez niej można się jakoś dogadać, ustalić wstępne reguły, kompromisy, które być może przetrwają jakiś czas. Jednak nie da się zbudować prawdziwego porozumienia, które rozpoczyna się od empatycznego słuchania. Trwała, pełna szacunku relacja opiera się na wzajemnym zrozumieniu i uszanowaniu potrzeb każdego z nas. Tak by wszyscy byli wygranymi.

Empatia jako zdolność

Zdarzało mi się słyszeć wypowiedzi, iż ktoś nie jest empatyczną osobą, że nie umie wczuwać się w drugiego człowieka. Empatia wyrasta ze świadomości samego siebie, swoich przeżyć i emocji, co pozwala nam odczytywać i rozumieć emocje innych ludzi. Nie wszyscy posiadają taką samą zdolność empatii. Są też osoby, które rzadko lub wcale jej nie odczuwają. Zwykle powiązane jest to z niektórymi zaburzeniami takimi jak autyzm czy też aleksytymia (niezdolność do identyfikowania emocji). Dotyczy to także różnych zaburzeń osobowości czy zjawisk z obszaru psychopatologii.

Większość ludzi nie mających zaburzeń jest w stanie w jakimś stopniu wsłuchać się w uczucia i potrzeby drugiego człowieka. Często istotna jest nie tylko zdolność ale również chęć odczuwania empatii. Ponieważ nie jest to łatwa postawa, przynajmniej dla tych osób, które same mają kłopot z rozeznaniem swoich uczuć i potrzeb.

Empatyczne słuchanie jest na początku wymagające. Bo czego jesteśmy nauczeni w konwersacji?

Wyrażania własnych opinii, gawędziarstwa. Bywa, że robi się z tego konwersacja równoległa. Każdy mówi, nikt nie słucha. Mówimy na zmianę. Każdy o sobie. Głębsze słuchanie drugiego człowieka wiąże się z odłożeniem na bok, wszystkiego co przeszkadza w zrozumieniu go. Empatia to pochylenie się nad osobą bez osądzeń i uprzedzeń.

W książce “Porozumienie bez przemocy” Marshall B. Rosenberg napisał:

Zamiast empatii budzi się w nas silne pragnienie udzielania rad, dodawania otuchy albo wyrażania uczuć czy opinii na dany temat.

Nie wsłuchujemy się w to co czuje i czego potrzebuje drugi człowiek. Chcemy zareagować, czujemy potrzebę lub też przymus poprawiania innym nastroju, doradzania, reagowania. To jest łatwiejszy wybór – prowadzić jakąś konwersację zamiast wsłuchać się w to co się w drugim człowieku dzieje.

Brak empatii

Czy nie mieliście czasem takiego uczucia, że przychodzicie do kogoś, chcecie opowiedzieć o tym co się w was dzieje, potrzebujecie zrozumienia, a otrzymujecie wszystko tylko nie to?

  • Czasem pojawia się dezaprobata („jak możesz tak mówić…”), pouczanie („ja bym na twoim miejscu…”), umniejszanie waszych uczuć i potrzeb („przesadzasz…”, „nie ty jeden tak się czujesz”, „sam stwarzasz sobie problemy” itp.).

  • Innym razem dostajemy litość („biedny jesteś..”), wypytywanie ( „jak długo to trwa?”) , pocieszanie („nie martw się, będzie dobrze”).

  • Bywa też, że ktoś się z nami licytuje („u ciebie to nic, ja mam gorzej”), doradza nam („powinieneś zrobić to czy tamto”) albo zaczyna mówić o sobie („miałem podobną sytuację…”, „znam taką historię”).

Dostajemy wszystko to czego nie potrzebujemy w danej chwili. Nie przyszliśmy się z nikim porównywać, licytować, nie przyszliśmy ani po radę, ani tym bardziej po ocenę. Potrzebujemy empatycznego słuchania, chcemy być zrozumiani.

Z drugiej strony zobaczcie, jak często my robimy to samo… Wymagająca i czasochłonna jest nauka porzucenia schematycznych reakcji na czyjeś mówienie. Chyba, ze ten ktoś otwarcie prosi o radę lub pocieszenie.

Jak często mówimy o naszych potrzebach i uczuciach? Brakuje nam na to czasu, chcemy „szybko załatwić sprawę”. Szybko nie oznacza zwykle dobrze. To tak jak w standardowych mediacjach, szuka się rozwiązań, które będą do przyjęcia przez obie strony. Ja zrezygnuję trochę z tego, on z tego. Można powiedzieć „dogadaliśmy się”. Jednak nie porozumieliśmy się.

Skąd blokada przed empatycznym słuchaniem?

Najprawdopodobniej niechęć do wsłuchiwania się w drugiego człowieka wynika z jakichś niezaspokojonych potrzeb lub wartości jakimi ktoś się kieruje.

Dlaczego ludzie bagatelizują to co mówimy, co czujemy? Brat opowiada siostrze jak ciężki poród miała jego żona, jak niepokoił się o nią i dziecko. A siostra na to odpowiada: „Teraz co drugi poród jest taki”. Można by pomyśleć, iż pokazuje to jak bardzo niektórzy ludzie nie chcą uczestniczyć w czymś, w co mieliby się zaangażować. Poświęcić swój czas, otworzyć się na drugiego człowieka. Temat zostaje ucięty. Jakie odczucia może mieć ten, kto właśnie się otworzył? Najprawdopodobniej takie, że nie interesują drugiej strony jego przeżycia, emocje. A idąc nawet dalej…jego życie (tak, niektórzy dochodzą do takich wniosków, co buduje kolejny mur miedzy ludźmi). I o ile łatwiej nam zrozumieć, że ktoś nie chce się angażować w sprawy obcych ludzi, o tyle tyle trudniej jest przyjąć taką postawę wśród bliskich osób.

Zgodnie z ideą PBP (porozumienia bez przemocy) za postawą wspomnianej siostry też stoją jakieś potrzeby. Gdyby do nich dotrzeć są szanse, że obustronne porozumienie mogłoby zostać osiągnięte. Chyba, że za brakiem empatycznej reakcji stoi niska samoświadomość utrudniająca zrozumienie drugiego człowieka lub ewentualnie jakieś zaburzenie. W każdym razie przekonanie, że każda reakcja drugiego człowieka mówi o nim nie o nas, pozwala nam przyjąć ją dużo spokojniej. Oraz w razie niemożności osiągnięcia porozumienia – wybrać na powiernika kogoś, kto wie czym jest empatia i jak ją stosować w życiu codziennym.  

Jak rozmawiać żeby się wzajemnie usłyszeć?

Zbyt często słowo „rozumiem” nie ma nic wspólnego z rozumieniem. Jest tylko przytaknięciem. Ma na celu albo zakończyć temat, albo pomóc przejść słuchaczowi do mówienia. Bo przecież większość z nas lubi mówić. Najlepiej o sobie. Zatem jak słuchać żeby usłyszeć? Jak mówić żeby zostać usłyszanym? Najskuteczniejszą metodą jest odwołać się do uczuć i potrzeb własnych i drugiego człowieka. Tylko taki rodzaj rozumienia rodzi porozumienie i satysfakcjonującą relację. Tego wszyscy możemy się nauczyć. Empatia otwiera nam drzwi do siebie i do drugiego człowieka.

źródełka:

Rosenberg Marshall B., Porozumienie bez przemocy. O języku życia, Warszawa 2018; Goleman Daniel, Inteligencja emocjonalna, Poznań 2007, Analiza właściwości psychometrycznych polskiej wersji językowej Skróconej Skali Ilorazu Empatii (SSIE), psychiatriapolska.pl.

Podziel się