Wyznaczone granice to naturalna potrzeba i prawo każdej osoby. Dbanie o własny komfort psychiczny wpływa korzystnie nie tylko na nas, ale także na nasze otoczenie. Dobrze wyznaczone granice są wyrazem miłości własnej i do drugiego człowieka.

Wszyscy wiemy czym jest własność. Coś należy do kogoś. Jeśli kupujemy działkę, na której chcemy na przykład wybudować dom, to doskonale wiemy jakie są jej granice. Mamy świadomość, gdzie zaczyna i kończy się nasza własność, a gdzie jest już własność sąsiada. Zresztą jedną z podstawowych zasad dobrych relacji sąsiedzkich jest wiedza, gdzie przebiegają granice posiadłości. Dysponujemy jedynie tym, co należy do nas. Sąsiad nie może nas zmusić do pomalowania dachu na różowo, a my nie możemy zmusić go do posadzenia tulipanów w jego ogródku.

Podobnie jest z naszą psychiczną przestrzenią. Każdy z nas chce mieć poczucie, że jest właścicielem swojego życia. Ale żeby było to możliwe, musi przyjąć do wiadomości, że jest również właścicielem swoich uczuć, postaw, zachowań. Tylko wtedy może wziąć za nie w świadomy sposób odpowiedzialność i jeśli trzeba – coś zmienić.

Wytyczenie granic psychologicznych jest niezbędne by mieć satysfakcjonujące nas życie. Poczynając od relacji z samym sobą, poprzez te z najbliższymi aż po konfrontacje społeczne. Jeśli nie mamy wytyczonych jasno granic, pozwalamy się wykorzystywać, ranić lub sami to robimy. Zgadzamy się na zbyt dużo lub sami nadmiernie się otwieramy. Co to oznacza? Nie umiemy wyważyć naszego zachowania, które staje się zbyt natarczywe, za głośne, przytłaczające. Naruszamy w ten sposób cudze granice ponieważ naszej przestrzeni nic nie ogranicza. Wszystko się z nas wylewa. Przykładem może być osoba, która każdemu, przy każdej okazji opowiada o swoich problemach.

Czy zatem powinnyśmy postawić mur wokół siebie? Oczywiście, że nie. Granice mają za zadanie określać nas i chronić. Mówiąc obrazowo, najbliżej ideału były płotek z furtką. Żebyśmy mogli wpuszczać do naszego świata ludzi dobrych, którzy nam sprzyjają, a zatrzymywać tych, którzy chcą coś ugrać naszym kosztem lub zwyczajnie nam dokuczyć. Podobnie dotyczy to wpuszczania wspierających słów, konstruktywnej krytyki a zatrzymywania ataków oraz bezpodstawnych oskarżeń.

Ustalenie granic

Po czym poznać, że mamy kłopot z ustaleniem granic? To nie tylko uleganie nagminnym prośbom o przysługę pomimo wewnętrznego dyskomfortu. Jeśli nie chcemy wziąć odpowiedzialności za swoje uczucia i zachowania próbując przerzucić odpowiedzialność za nie na kogoś innego – również mamy słabo zarysowane granice. Obwinianie kogoś za własne reakcje jest wielkim nieporozumieniem. Zachowania są nasze, więc w zwyczajnej sytuacji* nikt nie może nas do niczego zmusić. Od nas zależy czy zareagujemy dojrzale czy niedojrzale na czyjeś słowa, gesty, postępowanie.

Ustalenie granic bardzo pomaga określić kto za co jest odpowiedzialny. Jeśli coś jest naszym problemem, nie jesteśmy bezradni – możemy poczynić potrzebne kroki ku zmianie. Natomiast jeśli jakiś problem leży na obszarze psychologicznym drugiej osoby – należy do niej. Nie jest naszym obowiązkiem rozwiązywanie go. Branie odpowiedzialności za czyjeś emocje, uczucia, zachowania z jednej strony niepotrzebnie obciąża nas, z drugiej jest przekraczaniem cudzych granic.

Co, na gruncie psychologicznym, jest naszą własnością?

Do nas należą nasze uczucia, myśli, emocje, postawy i zachowania. Wybory, których dokonujemy, pragnienia, które są w nas, wytyczone granice, wyznawane wartości – również są nasze. My jesteśmy za nie odpowiedzialni, nikt inny. Każdy człowiek odpowiada za to co ma, a granice może wyznaczyć tylko tej osobie, nad którą ma kontrolę – czyli sobie. Ktoś powie na przykład: zdenerwowałeś mnie! To nieprawda, ponieważ nikt nie ma władzy nad czyimiś emocjami. On zdenerwował się, ale próbuje zrzec się odpowiedzialności za własne uczucia, emocje, chce je przerzucić na kogoś. Najprawdopodobniej ma słaby kontakt ze swoją złością, może nawet boi się jej. A przecież ma do niej prawo i ma prawo konstruktywnie ją wyrazić.

O przekraczaniu i  ochronie granic przeczytacie już jutro.

*zwyczajne sytuacje, czyli zwykłe, codzienne z wykluczeniem sytuacji granicznych np. zagrożenie życia.

Podziel się